środa, 6 sierpnia 2014

Upalnie...i jest OK

      Jest super. Chociaż w weekend było bardziej super. Bo weekendy są super. Tak, celowo nadużywam "super" na określenie, że jest super. Tak mi się spodobało, kiedy główna bohaterka "A właśnie, że tak" nadużywała tego słowa.
      Czym jest weekend dla człowieka pracującego w dni powszednie? Wstępem do raju utraconego. Oczywiście niektórzy mają wielkie plany na weekend. Będą prać, sprzątać, budować, remontować. Wymieniłabym gotowanie, ale w moim przypadku to przyjemność. I nie ma nic w sobie z masochizmu.
      Lubię ciepełko. Chociaż niektórzy uważają, że ciepełko, które topi asfalt to przegięcie, ale dla mnie jeszcze całkiem spora tolerancja. Lubię się wygrzać pieszczona promieniami słonecznymi. A w ostatni weekend tak właśnie było. Super temperatura, super słoneczko, super towarzystwo i super grill. Czy już napisałam, że weekend był super? ;)




25 komentarzy:

  1. Fabryka Pomysłów6 sierpnia 2014 13:34

    ja również jestem ciepłolubna :d ach grill :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak miło, że nie ja jedna :) Często słyszę od znajomych, że to jest niezgodne z naturą funkcjonować w tak wysokich temperaturach i nie rozumiem o co im chodzi, dziwaki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuchnia u Krysi7 sierpnia 2014 22:05

    Dla mnie weekend to raczej luz. Muszę oddzielić czas pracy i relaksu. Pewnie, że nie zawsze wszystko się uda, co zaplanowane, ale staram się :) A teraz w upalna pogodę jestem trochę rozleniwiona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. I właśnie o to chodzi, aby to był relaks. Każdy co prawda inaczej czas spędza, ale jeżeli tak jak właśnie lubi, to właśnie o to w tym chodzi:) Miłego weekendu Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Noooo super i to podwójne super, bo dzisiaj ostatni dzień w pracy i urlopik:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie w weekendy staram się korzystać z pogody, więc leżymy na plaży, grillujemy u teściowej. Czasami wystarczy las, jezioro, łąka, oród i jest... super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Magdalena Cendrowska11 sierpnia 2014 11:46

    Tak, weekendy są cudowne :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie wszystko super! :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Magdalena Cendrowska24 sierpnia 2014 02:05

    Uwielbiam grill :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że super:)
    Mój weekend był pod znakiem warsztatów kulinarnych, było to słodkie pożegnanie lata. I też super:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno wyleżałaś się na maksa na plaży, bo jak doszły mnie słuchy kąpiel w morzu to ekstremalny sport był :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak najbardziej, super było... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słodkości, ech ale smaczne pożegnanie, ale super :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, korzystajmy z takich weekendów, póki jeszcze pogoda nam na to pozwala :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właściwe podejście^^ podobno ten weekend też ma być niezły, no ale to zobaczymy na ile przerowiedzieli prawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, nie jestem pewna, że będzie ładnie w ten weekend. Ale powiem Wam ciekawostkę, ze w piątkową noc można będzie zaobserwować w Polsce zorzę !! Zwłaszcza na pólnocy kraju, bo tam prawdopodobienstwo wystąpienia zorzy jest aż 90%!
    Ale i w Warszawie mozna będzie pozadzierać głowę, bo jest 60% szans na zorzę. Wszystko za sprawą ogromnej burzy geomagnetycznej spowowanej koronarnym wyrzutem masy, który dotrze do Ziemi w piątkowy wieczór.
    :D

    OdpowiedzUsuń
  17. też uwielbiam "gorąc" pod każdą postacią, a w tym roku można się było wygrzać na słońcu i to było super, aż strach pomyśleć, co będzie zimą??? - pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. A dla mnie weekend jest możliwością spędzenia całych 2 dni w kuchni :) Tak się właśnie relaksuję <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Też tak lubię i się relaksuję, więc dobrze rozumiem o czy piszesz, nawet teraz piekę chleb "D

    OdpowiedzUsuń
  20. A jednak przepowiednia ładnej pogody wyszła ^ Zorzę przegapiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Zimą to będzie masakra dla ciepłolubnych ludzi. Jak pomysle ile to trzeba na siebie pozakłada a i tak sie marźnie... Trzeba kosci nagrzać póki jest okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszę się z mojej pomyłki co do pogody, może zawsze powinnam mówić na odwrót?:D Zorza nie dotarła chyba do centrum Polski, nie była widoczna, bo po północy zmieniła kierunek, patrzyłam na parametry i wg nich nie mieliśmy szans ją obejrzeć.
    http://spacew.com/plots.php#

    OdpowiedzUsuń
  23. W takim razie mam mniejsze wyrzuty sumienia na swoją sklerozę ^^ Myl się tak co pogody jak najdłużej, nawet do następnych wakacji :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Też niemam żadnych zastrzeżeń wobec niego, a wyobraź sobie, że znam i to nawet sporą grupę ludzi, która nie gustuje w takim sposobie przygotowywania jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń