czwartek, 15 stycznia 2015

Czas na bekon i nie tylko

     Ta złośliwa chwila, kiedy człowieka dopada głód. Mniejszy lub większy. Do domu czy gdzieś gdzie czeka na człowieka uczta, poeazja smaku, jest zwyczajnie daleko lub kompletnie nie po drodze.
     Akurat tak się złożyło, że blady świt przywitałam burczeniem. I to słyszanym z odległości kilku metrów. Z małym głodkiem w żołądku, przestępuję próg fastfooda. Maka, żeby nie było (spoko, możecie hejtować). Nie miałam okazji zapoznać się z menu tej "restauracji". Zdjęcia wyglądały tak smakowicie, że zjadłabym już sam papier na których zostały wydrukowane. Ale powstrzymałam się.
- Co podać?
- Jedzenie! Teraz natychmiast!!!
     Dostałam kanapkę i kilka uśmiechów. Kanapkę wzięłam, uśmiechów nie. Odwinęłam ją ostrożnie i poczułam ten niesamowity zapach. Wgryzłam się w nią czym prędzej i z każdym kęsem rozumiałam amerykańską miłość  do takiego zestawu. To jest pyszne ^^ Idealnie usmażone jajo sadzone, chrupiący bekon… Miodzio. Postanowiłam odtworzyć ten smak w domu. Udało się. Trochę pobiegałam za odpowiednią bułką, ale bez poświęceń nic nie ma. Takie śniadanie daje kopa na cały dzień. Je się powoli i delektuje tym smakiem i jest lekki żal, że kanapka się kończy...



KANAPKA Z BEKONEM I SADZONYM JAJKIEM

składniki:

  1. 1 jajko
  2. odrobina masła klarowanego
  3. 3 plastry bekonu
  4. ogórek konserwowy
  5. pomidor
  6. ostra papryczka marynowana
  7. 1 bułka do hamburgerów
  8. plaster sera pleśniowego

wykonanie:
      Bułkę podgrzać. Bekon podsmażyć (ma być chrupiący), na maśle usmażyć jajko sadzone. Następnie układać na bułce: ser, obrany ze skóry i pokrojony w plasterki pomidor, plasterki ogórka konserowego, pokrojoną papryczkę, chrupiący bekon i jako sadzone. Całość przykryć ciepłą drugą połówką bułki.




18 komentarzy:

  1. Fabryka Pomysłów15 stycznia 2015 14:57

    mniam! :) konkretne jedzonko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda apetycznie ;] Bosz... dopiero zjadłem śniadanie, a już mnie skręca.
    Btw. też uśmiechów nie biorę ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Pychota. Takie jedzonko to rozumiem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Takiej kanapce nie potrafiłabym odmówić, pyszna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A jaki żal, kiedy się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Połaczenie trafione w dziesiątkę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Usmiech może być wyuczony i nieszczery, a kanapka jakże namacalna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Konkretne fakt, a ten chrupiący bekonik, pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj nie sposób się oprzeć kiedy...... mówi, krzyczy: zjedz mnie! :)))
    Nabrałam ochoty na fast food....ale też zrobię sobie w domku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tortadellafiglia20 stycznia 2015 08:28

    ooh! świetna! nie odmówiłabym takiej kanapki, mimo, że nieczęsto jadam pieczywo!:)

    PS. Chciałabym Serdecznie zaprosić do wzięcia udziału w moim czekoladowym konkursie! Więcej szczególów na moim blogu !

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobną kanapkę jadłam w McDonalds na wakacjach, mi również zawróciła w głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z podsmażoną bułeczką musi być pycha

    OdpowiedzUsuń
  13. Upiecz coś zdrowszego!22 stycznia 2015 01:51

    Na pewno pyszne :) i foto super!

    OdpowiedzUsuń
  14. no ciekawe, muszę kiedyś spróbować

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki, chyba kanapka dobrze pozowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo pożywna kanapeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo, aż żal kiedy zjadasz ostatni kęs:)

    OdpowiedzUsuń