poniedziałek, 9 lutego 2015

Buchnęła para i deser gotowy

        Siedzę sobie zadowolona, szczęśliwa w swoim jestestwie. Czuje się jak w raju. Słońce muska mnie ciepłymi promieniami, przeciągam się leniwie, budzę się i ku swemu zdumieniu jestem na palmie. Ale jest cudownie. Wokół zieleń, piasek. Dla zmarźlucha mojego kalibru, to jest sielski widok^^  Tę idyllę psuje mi jedynie czyjeś spojrzenie. Rozglądam się za kimś, kto zakłóca mi ten spokój i spostrzegam, że  jakoś tak  podejrzliwie przypatruje mi się... kokos:) Zatem, jako osoba dobrze wychowana zawołałam 
  -Hello ziomuś, jak tam leci?
a ten z obrażoną miną, że nic nie leci i że on on nie krowa i wydoić się nie da. A to pyskacz pomyślałam, boi się o swoje mleko, to trzeba będzie znaleźć sposób, aby ten płyn z kokosa wycisnąć. No, jak cytrynę to się raczej nie da, ale może jakaś dziurka w skorupie da kilka kropel. I już się zamachnęłam jakimś sprzętem, który nie wiadomo skąd znalazł się w moich rękach, i już z całych sił chcę walnąć kokosa... kiedy zadzwonił budzik. Ech, nie będzie mleka zdobytego własnoręcznie, będzie z puszki^^



CIASTKA NA PARZE
składniki:

  1. 1 szklanka maki ryżowej
  2. 1 szkalnka mleka kokosowego
  3. 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  4. 1/3 szkalnki cukru
  5. marmolada pomarańczowa (bądź inna)

wykonanie:
       Suche składniki wymieszać. Następnie dodać mleko kokosowe. Dokładnie połączyć.  Po uzyskaniu kremowej konsystencji napełnić foremki do muffinków do 2/3 wysokości. Do środka każdego ciastka nałożyć łyżeczkę marmolady pomarańczowej. Parować ok. 30 minut. 
Jeść po ostudzeniu, wierzcie mi wiem co piszę:)






25 komentarzy:

  1. Bardzo mnie ciekawi jak smakują... trzeba będzie wypróbować przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. parowanych muffinek jeszcze nie jadłam, prezentują się smacznie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają cudownie. Na pewno bym ich sobie pojadła!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabryka Pomysłów9 lutego 2015 13:45

    takiej wersji ciastek jeszcze nie robiłam, podoba mi się to urozmaicenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale sen! :) a te ciastka świetne, bardzo pomysłowe

    OdpowiedzUsuń
  6. Czas to zmienić, obowiązkowo :) Dzięki za odwiedziny

    OdpowiedzUsuń
  7. Zanim zrobisz sama częstuj się do woli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli co, trafiłam w Twoje gusta? Super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A bardzo dziękuje, może i Ty się skusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda smakowicie :) I w ogóle bardzo fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne. Muszę przetestować. Ciastek z pary jeszcze nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nigdy nie przestaniesz mnie zaskakiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Magdalena Cendrowska14 lutego 2015 10:22

    Bardzo ciekawe te ciastka :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. W takim razie przepis czeka na powielenie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja lubię takie niekonwencjonalne przepisy. Jak ciacha wpadły Ci w oko, to może sięgniesz też po babę, również para sprawę załatwiła (http://zjedzmnie.blox.pl/2009/09/Para-buch.html). Dzięki, że wpadłaś, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Staram się jak mogę :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. I bez gluta. Znaczy glutenu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Posiedziałabym na takiej palmie jedząc twoje ciastko :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale fajny pomysł na ciacha :) Będę parować :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Pamietaj, obiecałaś więc paruj:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Glut nie jest zbyt zdrowy jak się okazuje, a ciacho super :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak jest!!! Obietnica rzecz święta! :)

    OdpowiedzUsuń