czwartek, 10 marca 2016

Jeszcze chwila i to będzie realne



      Patrzę, a moim oczom ukazuje się przepiękny widok. Rzeka z kryształowo czystą wodą, wije się w pięknym zielonym krajobrazie. Gdzieś w dali słychać stukanie dzięcioła. Bardzo dokładnie ten leśny lekarz opukuje drzewko. Przysiadam na brzegu rzeki i wsuwam nogi do wody. Wokół mnie kolorowe kwiaty, w wodzie lilie. Widok jak z bajki. Patrzę w błękitne niebo, po którym przelatują ptaki. Mam obawę, że to mi się śni. Ale nie! Zamykam i po chwili wahania otwieram oczy. Wszystko nadal istnieje i jest realne. Jestem zachwycona i nie mam zamiaru odchodzić z tego miejsca. Nareszcie nigdzie nie muszę gnać, nie mam żadnych terminów, żadnych spotkań. Ten czas jest mój i tylko mój. Oddaję się  śmiało i bezwarunkowo, temu relaksowi. Jest mi tak dobrze, że nic nie jest w stanie zakłócić mojego błogiego stanu. A jednak... coś mi strasznie zaczęło zakłócać tę sielankę. Drażniący sygnał wbijał mi się w uszy. Zburzył mój spokój. Z uroczej scenerii pogonił mnie do kuchni. No nawet nóg nie wytarłam po moczeniu w rzece:) Winowajcą okazał się minutnik, który bez skrupułów przerwał moją drzemkę. Ale spoko, obiad też trzeba zjeść. Rybę zakupiłam, bo nie zdążyłam złowić w tej sielskiej krainie




PIECZONY ŁOSOŚ ZE SZPINAKIEM
składniki:
  1. filet z łososia
  2. 5-6 ząbków czosnku
  3. 1 paczka świeżego szpinaku
  4. 1 jogurt naturalny
  5. kiełki na patelnię
  6. masło klarowane
  7. sól ziołowa
  8. kolorowy pieprz świeżo mielony
  9. przyprawa do ryb
wykonanie: 
      Rybę opłukać, osuszyć na ręczniku jednorazowym i przyprawić pieprzem, solą i przyprawa do ryb. Następnie upiec. Swoją piekłam w multicookerze ok. 40 minut. 
      Szpinak opłukać, osuszyć, pozbawić ogonków, a następnie posiekać. Czosnek obrać, drobno pokroić. Na patelni rozpuścić masło klarowane, wrzucić czosnek i kiełki na patelnię. Podsmażyć. Następnie dodać szpinak i chwilę podsmażyć. Posolić i popieprzyć do smaku, dodać jogurt i wymieszać. Podawać z rybą.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz