sobota, 1 października 2016

Tempus fugit

Według Newtona istnieje tylko jeden, uniwersalny i wszechobejmujący czas – płynie on w jednostajnym tempie i nic nie wywiera na niego wpływu. Jest więc absolutny i obiektywnie jednakowy w całym wszechświecie. Może i ta teoria jest jak najbardziej prawidłowa, choć taki jeden Berkeley i Leibniz byli jej przeciwni, to i ja jestem również skłonna przyznać im rację, że czas nie płynie w jednostajnym rytmie, on zapitala! No bo jak wytłumaczyć to, że już miesiąc temu skończył mi się urlop, a ja tego nie zauważyłam? Patrzę na te swoje fotki i po chwili dociera do mnie, że to już jest odległe, minęło i trzeba czekać rok (na powtórkę), który swoją drogą też minie niepostrzeżenie. Czy Wy również macie takie wrażenie, że mija nam rok za rokiem w tempie błyskawicy? Z jednej strony nawet to niegłupie, bo ledwie tydzień pracy zaczniemy to już weekend mówi dzień dobry:) Ale ten czas weekendowy też przelatuje stanowczo za szybko. No, ale dość tych czasowych dywagacji, bo trzeba coś wrzucić na ząbek. Jednym słowem czas coś zjeść:)


 KNEDLE ZE ŚLIWKĄ
składniki: 
  1. 3/4 kg sera białego
  2. ok. 1/2 kg ugotowanych ziemniaków
  3. 2 jajka1  szklanka mąki pszennej
  4. 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  5. 1/2 szklanki kaszy manny
  6. ok. 1/2 kg śliwek
  7. sól
wykonanie:
Ziemniaki ugotować. Ostudzone przepuścić przez praskę. To samo zrobić z serem. Dodać mąkę, jajka, mąkę ziemniaczaną, kaszę i zagnieść ciasto. Śliwki wypestkować. Rwać po kawałku ciasta, rozgniatać na dłoni i wypełniać śliwką. Formować knedle. Zagotować wodę, lekko osolić. Wkładać knedle i gotować na małym ogniu około 5 - 8 min od wypłynięcia. Wyjmować łyżką cedzakową.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz