piątek, 30 marca 2018

Święto przed świętami

Ta opowiastka będzie o małym co nieco. Ale za chwilę. Wpierw o dużym co nieco. A zatem, nie tak dawno ukradziono mi godzinę. Jakiś cymbał wymyślił sobie, że zaoszczędzi godzinę na zużycie światła czyt. prądu. Nie wiem jakie są to oszczędności, skoro kiedy wstaję włączam światło, by nie poruszać się w ciemnościach (jeszcze tak będzie ok. miesiąca). Zresztą elektrownie zgodnie potwierdzają, że zużycie prądu wcale nie maleje.
Zatem kto na tym zyskuje? Producenci kawy. No nic, a że to dobra używka nikt nie marudzi, tylko budzi się rano, parzy kawę, pije ją, na śniadanie je kawę, a po dojściu do pracy zaczyna od kawy. Tylko po to, by głowa się nie kiwała.
O czym ja to? A tak. To było duże co nieco (spisek kawowy), a teraz o małym co nieco.
Poobiednia kawa. Tak. Kawa! Kawa, kaweczka, kawusia. Tyle, że ona lubi towarzystwo. A tu nikogo nie ma. Niby mogłam wypić ją z mlekiem, ale... Nie ma to jak fotel, kawa i ciacho, że nie wspomnę o pilocie takim, który uciszy i zatrzyma wszystko wokół :) O widzę, że mam wielu zwolenników. Miło :) Na towarzystwo grymaszącej filiżanki z kawą wybrałam muffinki. Zastanowicie się dlaczego. Po pierwsze robota przy nich żadna, są smaczne, a przede wszystkim 30 marzec to święto muffinków, więc jak tu ich nie uczcić. Nie ma bata, obowiązkowo trzeba było je upiec. Zabrałam się za przygotowanie ciasta. Coś tam zaczęłam dodawać, mieszać, próbować i w końcu wpakowałam formę z muffinami do piekarnika. 20 minut czekania i towarzystwo do kawy zapewnione.





MUFFINY CZEKOLADOWE


składniki:
  1. 2 szklanki mąki
  2. 2 jajka
  3. 3 czubate łyżki cukru
  4. tabliczka czekolady (wg upodobań, ja dodałam mleczną)
  5. 1 szklanka kefiru
  6. 150g masła
  7. 1  łyżeczka proszku do pieczenia
  8. 1 łyżeczka cukru waniliowego
  9. szczypta soli
  10. 3 łyżki czekolady w proszku
  11. 2 łyżki dobrego kakao
  12. garść niesolonych orzeszków ziemnych
wykonanie:
Masło rozpuść nad parą i do rozpuszczonego dodać czekoladę w proszku i kakao. Wymieszać do połączenia i odstawić do ostudzenia. Jajka w całości roztrzepać z kefirem. Do miski przesiać  mąkę i wymieszać z suchymi składnikami:  cukrem, cukrem waniliowym, proszkiem do pieczenia i solą. Wlać przestudzone masło z czekoladą, jajka  z kefirem i wymieszać (ręcznie) ciasto. Nie musi być super gładkie. Małe grudki mogą zostać. Dodać połamaną na niewielkie kawałki czekoladę oraz rozdrobnione orzeszki i wymieszać.
Tak przygotowane ciasto przełożyć  do formy na muffiny, do 2/3 wysokości  (sporo urosną) wysmarowanej masłem lub wyłożonej papilotkami.
Piec w 210 stopniach C około 20 minut. Po wyjęciu zostawić  muffiny do ostygnięcia.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz