Dobra rada Simone

"Im bardziej rozpoznaję się w swoim ciele,
tym bardziej czuję się zobowiązana do tego, by o nie dbać.
Zostało mi ono powierzone: pielęgnuję je niczym
przyjaciela, który mnie potrzebuje."
Simone de Beauvoir

      Mądra była kobieta z tej Simone de Beauvoir. Wcale mnie to zresztą nie dziwi. W końcu to jedna z pionierek współczesnego feminizmu drugiej fali.  Wiedziała co pisze, więc grzecznie dostosowałam się do jej mądrej rady (nie tylko tej) ^^
      Urlop dał mi tę sposobność, aby zaopiekować się swoim ciałem, przyjacielem. Pouprawiałam turystykę miejską po Gdańsku. Czas był, chęci były, to robiłam za turystkę pełną gębą. 
      BA! Miałam nawet przewodnika (płci żeńskiej). Przeszłam się ulicą Mariańską. Obejrzałam kościół Mariacki. Tu i ówdzie ślady historii, tu inwestycji. Miasto jest zadbane. Mogłabym więcej napisać, ale wrażenia i zalew historycznych faktów, ciekawostek i anegdot cały czas we mnie żyją i nie wiem od czego miałabym zacząć, by czegoś nie pominąć. W zamian zobaczcie parę fotek z miasta :) A najlepiej sami wsiądźci do pociągu bylejakiego i jeźdzcie do Gdańska.

  









Popularne posty z tego bloga

Terapia na wiosenne przesilenie

Mała przerwa w pracy krzywdy nie czyni

Jeszcze 4 dni i... wolne