Ta walka przejdzie do historii


http://bagienny.graphics/ 

      Czy nam potrzebna jest jakaś broń chemiczna, czy choćby ptasia grypa, żeby wybić trochę narodu? Absolutnie. Tę sprawę załatwi zwykły karp. Dzielni, silni renciści i emeryci zjednoczyli się. Pokazali, że nie na darmo uprawiają nordic walking. Swoją siłę i moc zaprezentowali nie na zawodach dla seniorów, a przy lodówkach. Zostało im to po tak krytykowanym PRL-u? 
      Teraz się cieszę, że karp nie jest moim faworytem wśród ryb, bo w walce o promocyjnego fileta  poległabym na bank. 
      Ładnie całą akcję napadu na karpia podsumował mój kolega z pracy: " emerytowi, to ja już miejsca na pewno nie ustąpię" :)

Popularne posty z tego bloga

Terapia na wiosenne przesilenie

Mała przerwa w pracy krzywdy nie czyni

Jeszcze 4 dni i... wolne