wtorek, 19 maja 2015

Przerywamy rutynę

      Było tak pięknie. Jakby to było chwilę temu. Leżałam sobie na trawce, motylek nade mną fruwał a ja miałam w ręku badylek. A tu bam! Minął weekend. Bam! Drugi! Czas zasuwa, gna, pędzi. Jakby go jakieś terminy ścigały. A przez to i ja gnam.
      Noc, budzik, kawka, praca, kawka, zakupy, dom, noc, budzik, kawka, praca... I wtem! Brzdęk. Weekend. Ale jak to? Bez budzika? Kawka nie potrzebna i nie trzeba do pracy? Organizm jest w szoku i miast leżeć do południa wstaje ogłupiały. "Jak to dzień bez budzika?" Zanim zdążę złapać weekendowy chill to już mnie cuci budzik w poniedziałek.

      A wystarczy zmienić na chwilę percepcję. Miast checklisty TODO trzymać w głowie, zapisać sobie na kartce czy wbić do telefonu. Na wszystko znajdzie się czas. Nigdzie nie trzeba pędzić. Mam tyle czasu ile potrzebuję. Poczuć ciepło słońca na twarzy, dostrzec kwiaty bzu i poczuć ich zapach. Zobaczyć przyrodę, która przeciąga się zielonością wśród tych smutnych murów opatulonych styropianem. W domu zrobić sobie wagary od rutyny. Pranie, sprzątanie czy gotowanie. Jest podobno włoskie powiedzenie: Co masz zrobisz jutro, zrób pojutrze. Będziesz miał dwa dni wolnego. I tak też czynię. Obowiązki nie znikną, ale później spełnię je z przyjemnością.
      I co? Dołączacie do mnie?
SAŁATKA Z SELERA
składniki:
  1. 1 słoik selera konserwowego
  2. 1/2 puszki ananasa
  3. 2 jajka ugotowane na twardo
  4. 1/2 wędzonej piersi z kurczaka
  5. majonez
  6. pieprz
wykonanie:
      Seler odcedzić i wrzucić do salaterki. Dodać pokrojone  w kostkę jajka, ananasa i pierś z kurczaka. Wymieszać. Dodać pieprz i 1 łyżkę majonezu. Ponownie wymieszać i wstawić na ok. 30 minut do lodówki.


36 komentarzy:

  1. Robię podobną i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mi weekend zawsze tak szybko ucieka, jeszcze nie zdążę dobrze odpoczywać, a juz poniedziałek i do obowiazków trzeba wracać :):) pysza ta sałatka Ci wyszła, robie czasami podobną :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiedzenie,, co masz zrobić jutro zrób pojutrze,, bardzo mi się podoba i ostatnio nawet je stosuję.... przekładając z dnia na dzień publikację nowego posta :/ dla utrzymania blogowej,, formy,, to chyba niedobrze ;) Za to zjedzania Twojej sałatki bym nie przekładała,, na zaś,, tylko jadła dzisiaj bo pycha!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też się spodobało, a najwazniejsze w tym wszystkim, nikt i nic na tym nie cierpi. Czasami trzeba zwyczajnie trochę zwolnić i już jest lepiej :)
    Sałatka jest super, robie ją dość częśto, idealna do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No włąśnie, co z tymi weekendami, co one maja takiego, że tak szybko mijają, no nie rozumiem:)
    Sałatki swoja drogą uwielbiam i tworzę dośc często, w sumie to nie wiem dlaczego rzadko u mnie goszczą na blogu, pewnie za szybko znikają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo jak tu nie lubieć takiego pysznego połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też czas zasuwa, podoba mi się to włoskie powiedzenie :) Obiad miałaś pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no w końcu tu trafiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dwa dni wolnego brzmią po prostu świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi miło i oczywiście zapraszam częściej :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w weekend budzę się bez budzika - wcześnie, ale z przyjemnością, że nie musze gonić do pracy :) A połączenie składników sałatki jest jednym z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pyszna sałatka :) Idealna na ciepłe dni!

    OdpowiedzUsuń
  13. Również mam przyjemność z przebudzenia w sobotę, powolnie drptam po domu, bez pospiechu i to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Idealna, jedynie tych dni jakoś aura trochę skąpi, ale cierpliwie doczekamy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten tydzień mam taki zabiegany, że nie wiem, w co ręce wkładać... Ale potem długi weekend, więc będę miała czas się wylenić ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajne powiedzenie, muszę je czasem zastosować ;) a sałatka wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Rutyna potrafi zabić, i to dosłownie. Ja staram się w nią nie popaść...

    OdpowiedzUsuń
  18. Łycha Smaków20 maja 2015 11:52

    Cudna sałatka mogłaby taką jeść codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta perspektywa długiego weekendu też mi się bardzo podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zastosuj, zobaczysz, że to nie tylko fajne powiedzenie, ale nawet lepsze samopoczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dlatego się z niej wyłamuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cóż, zwyczajnie wiesz co dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię tę sałatkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Składników tej sałatki nie sposób zignorować, są zbyt dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Poleżałabym na trawce gdyby nie to, że mam na nią alergię, jestem chora i do tego mamy deszczowy weekend :/ Pyszna sałatka, uwielbiam :) !

    OdpowiedzUsuń
  26. Weekend zawsze bez budzika :) inaczej bym nie przetrwała ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. No to nie zazdroszczę, zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo zdrowe i słuszne podejście do budzika :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja jak najbardziej ! Najgorzej jest wpaść w rutynę :) A wystarczy chociaż czasami pozwolić sobie na zrobienie kroku w bok od codziennych obowiązków :) A sałatka z selera wygląda pysznie !

    OdpowiedzUsuń
  30. Pewnie to dlatego, że wszystko co dobre kończy sie szybciej. Ale jeszcze 2 dni i już mamy następny:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Sałatkę polecam, bo co tu pisać jest pyszna, a i oderwanie od rutyny jak najbardziej wskazane. W końcu nie musimy jak koń wyuczonym szlakiem chodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Łycha Smaków27 maja 2015 12:24

    Sałatka cudna i sobota bez budzika :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dwa w jednym, potrafią uszczęsliwic człowieka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Polska tradycyjna sałatka ;) Bardzo lubię wędzoną pierś z kurczaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Widzę, że trafiłam w Twój smak, zatem... smacznego :)

    OdpowiedzUsuń